Autor Wiadomość
Sokal
PostWysłany: Pią 21:54, 12 Lut 2010    Temat postu:

PODRÓŻE NA KRESY

- 12 płyt dvd , prod. 1992

#

Informacje i zamówienia

sokal2@wp.pl
tel. 660-332-172



@@@@@@@@@@@@

Płyta dvd nr 1



Kapłan z Gułagu cz. I - 29 min - wzruszająca opowieść o powrocie ks. Kazimierza Świątka z Gułagu do katedry w Pińsku na Polesiu

Kapłan z Gułagu cz. II - 29 min – odbudowa katedry w Pińsku, którą Białorusini chcieli zamienić w browar. Słynne nazwiska: Skirmutowie, Ordowie, Butrymowicze, Stankiewicze, Szpakowscy, Roszkiewicze i inni.

#

Płyta dvd nr 2



Polesia czar - 26 min - polska szlachta kołchozowa, umierające wioski - żyć jest lepiej, ale radości mało, piosenki polskie i białoruskie, chaty kryte słomą, dodatek za radioaktywność

Nieśwież - 25 min - Księstwo Ołyckie i Nieświeżskie. Księża, którzy uczą polskiego i malują kościoły. Klasztor s.s. Benedyktynek czy technikum z internatem? Brama Słucka – Ostra Brama Polesia.

#

Płyta dvd nr 3



Kościoły Wołynia i Podola - 29 min - Krzemieniec, Borszczów, Czortków, Kopiczyna, cudowny obraz MB Borszczowskiej, Skała Podolska, Jeziorzany, Zbaraż, Gołuchów

Poczajów - 30 min - Ławra Poczajowska-Jasna Góra Ukrainy, Poczajowskie dzwony, błogosławiony Kijów i jego grota.

#
Informacje i zamówienia

sokal2@wp.pl
tel. 660-332-172
[/quote]

@@@@@@@@@@@@






Cytat:
Płyta dvd nr 4



Z różnych stron Wołynia - 26 min - Korzec, Wiśniowiec, Zofiówka pod Humaniem. Słynne nazwiska, Wiśniowieccy, Potoccy

Krzemieniec - 30 min - miejsce urodzin J. Słowackiego. Losy Liceum Krzemienieckiego, pomordowani Polacy

#

Płyta dvd nr 5



Buczacz - 28 min- opowieści Jerzego Janickiego. Nad rzeką Strypą w XIV w. wybudowano tu zamek obronny, który należał do Buczackich, Golskich i Potockich. Zamek przetrwał napady Tatarów, Turków i Kozaków. W 1672 r., gdy Mahomet IV dowiedział się, że obroną kieruje żona właściciela Teresa Potocka, początkowo odstąpił od oblężenia i ofiarowanego okupu, lecz po pewnym czasie, zajął go na swoją czasową siedzibę.

Czortków - 24 min - Stary polski cmentarz z licznymi nagrobkami (zachowany, lecz w znacznym stopniu zdewastowany, mauzoleum i katakumby ofiar ukraińskich egzekucji z lat 1918-1919. Spoczywają tam prochy obrońców Czortkowa z okresu walk polsko-ukraińskich, m.in. młodzi Polacy 16-, 17-letni gimnazjaliści. Ruiny zamku czortkowskiego na tzw. Wygnance z XVI wieku .Kościół rzymskokatolicki pw. św. Stanisława w Czortkowie - dawniej kościół oo. dominikanów.

#

Płyta dvd nr 6



Jazłowiec - 29 min - jedna z najstarszych osad polskich na Podolu. Własność Buczackich (którzy po osiedleniu się w Jazłowcu przyjęli nazwisko Jazłowieckich), Radziwiłłów i Koniecpolskich. Miejsce urodzenia poety Kornela Ujejskiego, oraz - prawdopodobnie - miejsce śmierci i pochówku wybitnego kompozytora doby renesansu Mikołaja Gomółki urodzonego w Sandomierzu. W miasteczku do chwili obecnej znajduje się klasztor Sióstr Niepokalanek (założony w 1863 przez przybyłą z Rzymu bł. Marcelinę Darowską).

W grudniu 1918 klasztor w Jazłowcu został zajęty przez wojska ukraińskie i zamieniony na więzienie dla internowanych Polaków. W lecie 1919 w wąwozach w pobliżu Jazłowca odbyła się trzydniowa, zwycięska bitwa 14 Pułku Ułanów (utworzonego w Rosji z Polaków służących w armii carskiej) z wojskami ukraińskimi. Od dnia zwycięstwa - 11 lipca 1919 pułk ten przyjął nazwę Ułanów Jazłowieckich.

Ostróg - 25 min - miasto na Ukrainie (obwód rówieński), nad rzeką Horyń przy ujściu Wilii, dawna rezydencja magnaterii polskiej. Stary gród ruski, wzmiankowany już w 1100; od drugiej połowy XII wieku w Księstwie Wołyńskim;

W latach 1919–39 w granicach Polski, w ówczesnym pow. zdołbunowskim, w dawnym województwie wołyńskim. Miasto było garnizonem macierzystym Batalionu KOP "Ostróg" i 19. Pułku Ułanów Wołyńskich. Podczas II wojny światowej, we wrześniu 1939 zajęty przez ZSRR i włączony następnie w składzie Ukrainy Zachodniej do ZSRR.

W Borszczówce niemieckie komando SS zamordowało 115 osób, w Lidawce zlikwidowano całą kolonię.

#

Informacje i zamówienia

sokal2@wp.pl
tel. 660-332-172




@@@@@@@@@@@@@@@@@





Cytat:
Płyta dvd nr 7



Gdzieś na Bukowinie - 24 min - kraina historyczna położona pomiędzy Karpatami Wschodnimi a środkowym Dniestrem, podzielona po II wojnie światowej na Bukowinę północną (ukraińską) oraz Bukowinę południową (rumuńską). Stanowi północną część historycznej Mołdawii.

Skupiska miejskie terenów Bukowiny, to przede wszystkim leżąca na południu Suczawa i rozwijające się na północy Czerniowce. Potężna twierdza suczawska do dziś imponuje swymi walorami obronnymi. Monastyry suczawskie, z monastyrem św. Jana z Suczawy na czele, świadczą o poziomie kultury prawosławnej całej ówczesnej Mołdawii.

Historia Czerniowiec była trochę odmienna, bardziej kupiecka. Czerniowce też później staną się stolicą austriackiej Bukowiny. Ziemie te były terenem nieudanej wyprawy króla polskiego Jana Olbrachta w 1497 r., którego wojska zostały zmuszone do odstąpienia od obleganej Suczawy, a następnie rozbite w lasach mołdawskich („Za króla Olbrachta, wyginęła szlachta”).

W marcu 1849 Bukowina została odłączona od Galicji i stała się osobnym krajem koronnym jako Księstwo Bukowiny z osobnymi organami władzy - Prezydium Krajowym, sejmem krajowym i wydziałem krajowym.

Zaleszczyki - 25 min - miasto na Podolu w zachodniej Ukrainie, położone w głębokim jarze w zakolu Dniestru, administracyjnie znajduje się w obwodzie tarnopolskim. Należały pierwotnie do Lubomirskich. Miastem stały się dopiero w 1766 jako własność króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, otrzymując plan regulacyjny zgodny z polską tradycją – prostokątny rynek z ratuszem pośrodku, kościołem parafialnym usytuowanym przy ulicy wychodzącej z narożnika rynku i szachownicą ulic. Z uwagi na swój specyficzny, bardzo ciepły klimat w II Rzeczypospolitej znany kurort ze wspaniałymi plażami nad Dniestrem, miejsce jedynego występowania wielu gatunków roślin, "stolica" uprawy winorośli. Co roku urządzano tu ogólnopolskie święto winobrania.

do Zaleszczyk na wypoczynek kilkakrotnie przybywał Marszałek Józef Piłsudski.

#

Płyta dvd nr 8



Czerwony pas - 25 min

Nazwa Kołomyja ma związek z założycielem miasta królem halickim Kolomanem. W roku 1459 hospodar mołdawski Stefan III Wielki złożył tutaj hołd Kazimierzowi Jagiellończykowi. Jako powiat był jednostką administracyjną w okresie I Rzeczypospolitej, ziemia halicka, województwo ruskie od 1569 do 1772 r.

W latach 1886-1945 w Kołomyji funckjonowały tramwaje parowe. Przez cały okres swojej historii było nieustannie niszczone przez Tatarów, Kozaków oraz wojska mołdawskie.

Kosów Huculski czy Kosów Pokucki. Położony nad Rybnicą, dopływem Prutu. W II Rzeczypospolitej miasto powiatowe województwa stanisławowskiego. Podczas inwazji sowieckiej na Polskę w 1939 roku tutaj rząd polski spędził ostatnią noc i przekroczył granicę z Rumunią na rzece Czeremosz.

Kuty - osiedle typu miejskiego nad Czeremoszem, w malowniczej okolicy górzystej na pograniczu Bukowiny. Od 1991 na Ukrainie, w obwodzie iwanofrankowskim, rejonie kosowskim. W okresie międzywojennym Kuty słynęły jako miejscowość wypoczynkowa i ośrodek lokalnego rzemiosła artystycznego (tkactwo, hafciarstwo, garncarstwo). Corocznie w dniu 13 czerwca odbywały się tu sławne odpusty ormiańskie, ściągające Ormian z Polski, Bukowiny, Mołdawii, a nawet Armenii

Czerniowce - Miasto zostało przyłączone do Austrii w 1775 r. Podczas I wojny światowej zajęte przez Rosjan w kwietniu 1916, przez półtora roku było na linii frontu. W latach 1918-1940 należało do Rumunii . Latem 1940 przyłączone do ZSRR jako Czernowice. W latach 1941-1944 ponownie należało do Rumunii. Zdobyte przez Armię Czerwoną w 1944, przemianowane na Czerniowce. W latach 1945-1991 część Ukraińskiej SRR, od 1991 należy do Ukrainy i jest stolicą obwodu czerniowieckiego.


Huculska kolęda - 30 min - Huculi to najciekawszy zabytek etnograficzny nie tylko na ziemiach polskich, lecz i w Europie. Można spotkać wśród nich typy polskie, ukraińskie, węgierskie, rumuńskie, a nawet cechy antropologiczne tureckie i tatarskie czy wreszcie cygańskie i ormiańskie.

Hucuł od narodzenia do śmierci żył w świecie magii, wierzeń i demonów. Lasy, połoniny, potoki zaludniały różnego rodzaju złe siły. Człowiek mógł się przed nimi bronić zaklęciem, zielem, modlitwą.

#

Płyta dvd nr 9



Żytomierz cz. I - 22 min

Żytomierz cz. II - 30 min -

Założony w 884 roku. Żytomierz był jednym z największych miast Rusi Kijowskiej. Po oderwaniu przez Rosję Kijowa od województwa kijowskiego stał się w 1667 nową stolicą województwa. Od 1991 jest stolicą katolickiej diecezji kijowsko-żytomierskiej obrządku łacińskiego.Cmentarz polski (jeden z największych poza granicami Polski po Łyczakowskim we Lwowie i Rossie w Wilnie)

#

Informacje i zamówienia

sokal2@wp.pl
tel. 660-332-172





@@@@@@@@@@@@@@@@


Cytat:
Płyta dvd nr 10



Berdyczów - 25 min - miasto na Ukrainie, w obwodzie żytomierskim, siedziba władz rejonu berdyczowskiego, położone 44 km na południe od Żytomierza, nad rzeką Hniłopiat, prawym dopływem Teterewy.

Na mocy unii lubelskiej w 1569 włączony do Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Stanisław Zaremba (biskup kijowski) w 1647 został, wg wiernych, uzdrowiony za wstawiennictwem Matki Bożej Berdyczowskiej, której obraz ogłosił cudownym. Berdyczów nazywany został przez niego Ukraińską Częstochową..

Zjeżdżali się do Berdyczowa regularnie kupcy z najróżniejszych stron Europy. Z tego czasu pochodzi właśnie kupieckie zawołanie ... pisz do mnie na Berdyczów - jako, że był to w życiu wędrownych kupców jedyny adres, gdzie było pewne, że w przeciągu 2-3 miesięcy na pewno się zjawią. Stąd poste restante Berdyczowa pełniła ważną rolę w przebiegu informacji handlowej.

Podczas II wojny światowej w sanktuarium berdyczowskim mieściło się rosyjskie więzienie.

Bar - 24 min - Konfederacja barska (1768-1772) - zbrojny związek szlachty polskiej utworzony w Barze na Podolu 29 lutego 1768 roku, z zaprzysiężeniem aktu założycielskiego w obronie wiary katolickiej i niepodległości Rzeczypospolitej, skierowany przeciwko: kurateli Rosji, królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu i popierającym go wojskom rosyjskim. Celem konfederacji było zniesienie ustaw narzuconych przez Rosję, a zwłaszcza dających równouprawnienie dysydentom.

#

Płyta dvd nr 11



Łyczakowskie opowieści cz. I - 32 min - cmentarz Lwowa - historie grobów. Narratorem jest prof. Stanisław Nicieja, znawca kresów wschodnich, historyk sztuki

Łyczakowskie opowieści cz. II - 26 min Lekcja historii - opowieść o ludziach. Zarówno o tych, którzy tworzyli jego klimat i krajobraz projektując i wykonując nagrobki, kaplice i rzeźby (m.in. Parys Filippi, Cyprian Godebski), jak i tych dla których były one zamawiane. Tu spoczywają m.in. Maria Konopnicka , Gabriela Zapolska, Seweryn Goszczyński, Artur Grottger, Prof. Stefan Banach, Mieczysław Gębarowicz, Karol Szajnocha, Walery Łoziński, Ludwik Kubala. Są na cmentarzu groby powstańców listopadowych i kwatera powstańców styczniowych. Cmentarz Łyczakowski, liczący 40 hektarów, jest klasycznym cmentarzem krajobrazowo– parkowym. Obszar, w którym go usytuowano stanowi malowniczy zakątek. Jest to jedna z najstarszych nekropolii istniejących do dziś w Europie.

#

Płyta dvd nr 12



Żółkiew - 26 min - miasto na Ukrainie, obwód lwowski, nad Świną. W latach 1951-91 nosiło nazwę Niestierow od nazwiska lotnika rosyjskiego Piotra Niestierowa; spotykana jest również transkrypcja Nesterow). Do 17 września 1939 siedziba powiatu w województwie lwowskim.

Założona w 1597 przez hetmana polnego koronnego Stanisława Żółkiewskiego. Była miastem prywatnym. Należało później do Daniłowiczów, Sobieskich i Radziwiłłów. Żółkiew była ulubioną rezydencją króla Jana III Sobieskiego. Król umocnił miasto nowoczesnymi obwarowaniami, dekorował też miasto w stylu barokowym, tu przywoził swoje liczne wojenne trofea. Żołkiew była garnizonem 6 Pułku Strzelców Konnych im. Hetmana Stanisława Żółkiewskiego.

W żółkiewskiej farze oprócz pięknych marmurowych nagrobków Żółkiewskich i Sobieskich (autorstwa Andreasa Schlütera) znajdowały się do 1939 ogromne malowidła batalistyczne obrazujące największe zwycięskie bitwy króla Jana III Sobieskiego i jego pradziada Stanisława Żółkiewskiego, tworzące jeden z najbardziej monumentalnych zespołów malarstwa batalistycznego w Europie:

Obrazy batalistyczne zostały na początku lat '60 XX wieku. umieszczone w Lwowskiej Galerii Sztuki w Olesku. Po wywiezieniu ich z kościoła w Żółkwi nie były nigdy eksponowane we wspólnym miejscu. Po upadku ZSRR i zwrocie kościoła katolikom obrazy te nie powróciły niestety na swoje dawne miejsce i pozostały w gestii galerii obrazów.

Olesko - 25 min - Olesko położone jest 23 km na północ od Złoczowa, 72 km od Lwowa, 5 km od Podhorców przy szosie kijowskiej.

Budynek zamkowy dwupiętrowy z basztą w jednym z narożników oraz basztą przybramną, prowadzącą na dziedziniec zamkowy. W latach 80. XVII w. gruntownie odnowiony staraniem króla Jana III. Po I rozbiorze Polski zamieniony przez Austriaków na koszary. W 200 rocznicę Wiktorii Wiedeńskiej, w 1883, wykupiony z rąk austriackich. Podczas I wojny światowej poważnie uszkodzony, w latach 30. odnowiony, ponownie uszkodzony podczas II wojny światowej. W latach 1961-1965 odnowiony. Od 1975 pełni rolę filii Lwowskiej Galerii Sztuki. W zamku eksponowane są ogromne malowidła batalistyczne z żółkiewskiej fary, upamiętniające zwycięskie bitwy Jana III Sobieskiego i jego pradziada hetmana Stanisława Żółkiewskiego.

Kościół parafialny pw. św. Trójcy konsekrowany w 1597. Po II wojnie zamieniony na magazyn. Część wyposażenia znajduje się w Lwowskiej Galerii Sztuki. Obecnie w gestii cerkwi prawosławnej.

Podhorce - wieś w zachodniej Ukrainie, w rejonie brodzkim obwodu lwowskiego; 17 km. na płn.-wsch. od Złoczowa, 8 km. od Oleska i około 17 km. od m. Brody. W II Rzeczypospolitej miejscowość była siedzibą gminy wiejskiej Podhorce w powiecie złoczowskim województwa tarnopolskiego.

Zamek w stylu villa castello należący pierwotnie do Stanisława Koniecpolskiego, zbudowany w latach 1637-1641. W zamku mieściła się dawniej piękna kolekcja malarstwa. Obrazy częściowo przechowywane są w Muzeum Okręgowym w Tarnowie, w Lwowskiej Galerii Sztuki (Lwów i zamek w Olesku). Najcenniejszy obraz z całej kolekcji, Miłosierny Samarytanin, dzieło Jacoba Jordaensa, ewakuowany wraz z pewną częścią zbiorów podhoreckich we wrześniu 1939 znajduje się obecnie w Sao Paulo jako własność Fundacji Romana Sanguszki.

Cerkiew z klasztorem Bazylianów (z XVIII w.) wybudowana na rzucie krzyża łacińskiego z fasadą w stylu barokowym.

Kościół św. Józefa z lat (1752-1766), wybudowany na zamówienie Wacława Rzewuskiego, wg planów Romanusa. Kościół był najpierw kościołem zamkowym, a później parafialnym. Jest budowlą z półkolistą kopułą, oświetloną na szczycie latarnią i ozdobioną krzyżemAusteria - budynek dawnych stajen hetmańskich przekształcony w zajazd.

#

Informacje i zamówienia

sokal2@wp.pl
tel. 660-332-172
Sokal
PostWysłany: Pią 21:54, 12 Lut 2010    Temat postu:

dobre portale i fora rodowe i rodzinne:

www.sokal.fora.pl
www.naszerodowody.fora.pl
www.rodowody.pun.pl
www.galicja.darmowefora.pl
www.pitak.fora.pl
www.pitak.darmowefora.pl
www.lwowianin.fora.pl
www.moikrewni.darmowefora.pl
www.krewni.fora.pl
www.wilniuki.fora.pl
www.lwowiak.fora.pl
www.kresowiak.fora.pl
www.wilnianie.fora.pl
www.naszekresy.fora.pl
www.naszafamilia.fora.pl
Sokal
PostWysłany: Pią 21:54, 12 Lut 2010    Temat postu:

Cytat:
Filmy video w internecie

Polski Lwów i Polskie Wilno
http://rodowy.pl/video/Lwow.wmv
http://rodowy.pl/video/Wilno.wmv


Polski Lwów i Polskie Wilno
http://rodowy.dt.pl/video/Lwow.wmv
http://rodowy.dt.pl/video/Wilno.wmv


Polski Lwów i Polskie Wilno
http://rodowy.hg.pl/video/Lwow.wmv
http://rodowy.hg.pl/video/Wilno.wmv


Polski Lwów i Polskie Wilno
http://rodowy.webserwer.pl/video/Lwow.wmv
http://rodowy.webserwer.pl/video/Wilno.wmv
Sokal
PostWysłany: Pią 21:53, 12 Lut 2010    Temat postu:

Cytat:

Film DVD dla Ciebie

Na filmie dvd (28 minut w formacie ekranowym 16:9)
niesamowita historia ludzi i cudownego obrazu
Matki Boskiej Łaskawej z Tartakowa k/Sokala w woj. Lwowskim.




Zamówienia proszę składać pod adresem:

sokal2@wp.pl

lub telefonicznie:

94-340-60-06

Koszt 1 płyty DVD = 20 zł wraz z kosztami wysyłki
Sokal
PostWysłany: Pią 21:53, 12 Lut 2010    Temat postu:

Cytat:
Film o Sokalu i okolicach na DVD dla Ciebie

"Sentymentalna podróż do krainy ojców"






Na filmie dvd (w wersji turystycznej) 70 minut poświęcone jest
zabytkom i rozmowom z Ukraińcami
na tematy historyczne w miejscowościach :
Sokal, Zabuże, Tartaków i Komarów.






Zobacz fragmenty filmu :
Sokal i okolice - 2007


Sokal k/Lwowa - intro do filmu:
http://rodowy.pl/video/sokal_intro.WMV

Sokal k/Lwowa -cerkiew pw. św.Piotra i Pawła:
http://rodowy.pl/video/cerkiew_pp.WMV

Zabuże k/Sokala - cerkiew pw. św. Michała Archanioła:
http://rodowy.pl/video/cerkiew_zab.WMV


~~~~~~~~~~~~~~

Koszt płyty DVD = 30 zł wraz z kosztami wysyłki

Zamówienia proszę składać pod adresem: ~
sokal2@wp.pl

lub telefonicznie: 94-340-60-06
Sokal
PostWysłany: Pią 1:08, 12 Lut 2010    Temat postu: Sentymentalna podróż na Kresy

Sentymentalna podróż na Kresy
Paweł Kucia


--------------------------------------------------------------------------------
Każdy, kto miał okazję spotkać się – czy to z głównymi bohaterami, czy to z barwnymi opisami zwyczajów i domostw szlacheckich, czy niezwykle żywymi opisami przyrody w narodowej epopei Adama Mickiewicza, pt. „Pan Tadeusz” – na pewno nie raz pobudzał swoją wyobraźnię, aby myślami przenieść się „do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych”. Marząc, niejako na jawie, czytelnikowi lektury łatwiej jest zrozumieć tę wielką tęsknotę niezapomnianego wieszcza do ojcowizny (jaką była dla niego Litwa), którą włożył w usta młodego Tadeusza Soplicy w recytowanej dzisiaj przez wielu gimnazjalistów i licealistów, powszechnie znanej inwokacji – zwrotu do upersonifikowanej Litwy, którą ceni się jak utracone zdrowie.
--------------------------------------------------------------------------------

Czy dzisiaj jest jeszcze możliwe z tak wielkim sentymentem i z tak wielką determinacją tęsknić do ziemi, która, pomimo dzielących setek kilometrów, jest ojczyzną człowieka? Odpowiedź na to pytanie mogą dać pielgrzymi, którzy 24 marca 2009 r. udali się właśnie w tę nadzwyczajną podróż do miejsca tak szczególnego dla każdego Polaka, jakim jest Wilno. To sentymentalne pielgrzymowanie poprowadził rodowity Wilniuk (tak się określa rodowitych mieszkańców Wileńszczyzny) ks. kard. Henryk Gulbinowicz, który od 1976 r. stał się również wrocławianinem.

Ta pielgrzymka pod wieloma względami była wyjątkowa. Przede wszystkim osoba dostojnego purpurata, ks. kard. Henryka wpłynęła znacząco, nie tylko na charakter samej pielgrzymki, co na nas – uczestniczących i zarazem towarzyszących temu zasłużonemu biskupowi. Sama forma pielgrzymowania, która, żyjącego w romantyzmie Adama Mickiewicza, doprowadzić mogłaby co najmniej do wielkiego zdziwienia, również była niecodzienna. Cała pielgrzymka trwała – bagatela – 15 godzin. Nie jest to błąd w druku, gdyż była to podróż lotnicza, w którą mogliśmy wyruszyć dzięki Radiu Rodzina – bezpośredniemu organizatorowi tego duchowego przedsięwzięcia zakrojonego na tak szeroką skalę. Również elementem godnym zauważenia było towarzyszenie nam wszystkim przez prawie cały czas pobytu w Wilnie Pana Ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej Janusza Skolimowskiego, który oczekiwał nas na wileńskim terminalu lotniczym.

Kulminacyjnym punktem pielgrzymki była Msza Święta, którą odprawił dostojny ks. kard. Gulbinowicz. Wcześniej jednak mieliśmy okazję zwiedzić stolicę Litwy i jej malownicze okolice. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od bajkowej – bo położonej na kilku wyspach jeziora Gelve– miejscowości Troki, w której znajduje się powszechnie zwany „litewski Malbork”, czyli zespół zamkowy z początku XIV w. Po pierwotnej budowli, jak dowiedzieliśmy się od naszych przewodników, nie pozostało wiele, natomiast neogotycki wygląd jest prawie w całości powojenną rekonstrukcją. Pomimo tego, specyficzny klimat trockich lochów i możliwość przejścia się po suchej dzisiaj już fosie otaczającej cały kompleks zamkowy oraz możliwość podziwiania krajobrazu były dla nas nie lada atrakcją i kulturalną, i historyczną przekąską, która w perspektywie Wilna zaostrzyła nasz apetyt na zwiedzanie tego miasta i jego szczególnych miejsc.

Po odwiedzeniu tej średniowiecznej warowni udaliśmy się do jednej z bardziej znanych dzielnic stolicy Litwy – Rossy, której największym skarbem jest ziemia. Ziemia, która stała się miejscem wiecznego odpoczynku wielu zasłużonych ludzi różnych narodowości, szczególnie litewskiej i polskiej. Miejsce to jest o tyle dla nas, Polaków, ważne, gdyż jest to jedna z większych nekropolii narodowych. Najbardziej naszą uwagę przykuł grobowiec Marii z Billewiczów Piłsudskiej, w którym znajduje się urna z sercem jej syna – wielkiego Polaka, niezmordowanego wojownika o niepodległość ojczyzny, Marszałka Józefa Piłsudskiego. Proboszcz archikatedry wrocławskiej ks. infułat Adam Drwięga w kilku trafnych słowach wprowadził nas w atmosferę zadumy i modlitwy w intencji wszystkich, dla których ziemia litewska stała się cmentarzem. Po modlitwie, złożywszy kwiaty przy mauzoleum Piłsudskich, udaliśmy się w kierunku Ostrej Bramy i upragnionego przez wszystkich pielgrzymów obrazu Matki Bożej Ostrobramskiej – Matki Miłosierdzia.

Msza Święta przewidziana była dla nas na godzinę 13. Gdy wybiła ta godzina, do ołtarza w Ostrej Bramie udał się ks. kardynał razem z kustoszem sanktuarium, a także z księżmi przybyłymi z Wrocławia. Dla niejednego z nas, pielgrzymów, przeżycie w tym niezwykłym miejscu Eucharystii było czymś wyjątkowym; również czynny udział niektórych z nas w liturgii pozostawi w naszych sercach niezapomniane wspomnienie i satysfakcję z tego, że mogliśmy dzielić tę wielką radość z ks. kard. Gulbinowiczem, modląc się niejako u stóp tej „co w ostrej świeci bramie”.

Oprócz nas, pielgrzymów, na spotkanie z kardynałem z Wrocławia przybyła spora grupa Polonii wileńskiej, która na swój szczery i żywiołowy sposób powitała nas wszystkich i razem z nami uczestniczyła w tej uroczystej Mszy Świętej. Ks. kardynał wygłosił głębokie i sentymentalne kazanie, podczas którego w oku niejednego pielgrzyma, szczególnie tego, którego korzenie sięgają właśnie Wileńszczyzny, zakręciła się łza. Kardynał wspominał czasy swojego dzieciństwa i lata młodości, które upływały w cieniu Wileńszczyzny i cudownego wizerunku Maryi Ostrobramskiej. Wspomnieniami powracał do swoich rodziców i tych wartości, które mógł właśnie dzięki nim wynieść z rodzinnego domu w Szukiszkach.

Żywiołowość i zmysł odnalezienia się w danej sytuacji ks. kard. Henryka Gulbinowicza powodowały salwy okrzyków i braw, szczególnie na samym końcu Mszy Świętej, kiedy – żartując z przybyłymi pielgrzymami – wywiązał się niecodzienny dialog, w którym raz jeszcze wspominał ten cudowny i magiczny czas spędzony na ziemi litewskiej. Podczas uroczystej Mszy Świętej śpiew animował chór imienia Stanisława Moniuszki.

Po liturgii nadszedł czas na zwiedzanie Wilna, o którym nie bez kozery mówi się, że jest najbardziej włoskim miastem na północ od Alp. Rzeczywiście, ci wszyscy, którzy do Wilna przyjechali po raz pierwszy mogli zachwycić się monumentalnością barokowych budowli świeckich i sakralnych. Ze względu na wielkość naszej grupy pątniczej (z Wrocławia przyleciało nas niespełna 170 osób), podzieliliśmy się na kilka mniejszych grup, po czym udaliśmy się na podbój tej romantycznej stolicy Litwy. Każdy z nas nie mógł wyjść z podziwu, kiedy przed oczami malował się nam potężny ikonostas w cerkwi i monasterze prawosławnym Świętego Ducha, w którym panuje duch modlitwy jeszcze sprzed wieków. Również kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła był nie lada duchową atrakcją, gdyż to właśnie w tym kościele w 1934 r., dzięki św. Siostrze Faustynie Kowalskiej i malarzowi Eugeniuszowi Kazimirowskiemu, powstał znany dzisiaj obraz „Jezu, ufam Tobie”. Również Katedra św. Stanisława, szczególnie dla Polaków jest miejscem wyjątkowym, gdyż tutaj mogliśmy nawiedzić w Kaplicy Królewskiej grób św. Kazimierza Królewicza. Żeby się do niego dostać, przeszliśmy przez monumentalny portyk gucewiczowski, którym ta klasycystyczna katedra wita wiernych i pielgrzymów z całej Europy.

Nie lada gratką było dla nas kroczenie po śladach słynnych poetów polskich, Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego czy Ignacego Kraszewskiego. Spotkanie z żywymi reliktami, jakie pozostawili po sobie ci wybitni humaniści dla niejednego z nas, pielgrzymów, stanowiło powtórkę z literatury pięknej. Spotkanie ze środowiskiem, w jakim przyszło tym wielkim literatom żyć i tworzyć, w niejako magiczny sposób przeniosło nas w czasy, rzeczywistość i świadomość epoki romantyzmu. Niezliczone zdjęcia, robione w różnych miejscach, gdzie ci poeci żyli, tworzyli czy bawili się, będą na pewno upiększać rodzinne albumy fotograficzne ubogacone właśnie o te wyjątkowe, bo pełne radości i entuzjazmu pamiątkowe zdjęcia z tej nadzwyczajnej, sentymentalnej pielgrzymki do Matki Bożej Ostrobramskiej, przeżytej w towarzystwie ks. kard. Henryka Gulbinowicza.

Wędrówka malowniczymi uliczkami Wilna, podziwianie zabytkowych budowli, które swoją kolorystyką i misternym wykończeniem wprawiają w zachwyt, podziałała pobudzająco na nasze apetyty. Zgodnie z powszechnym przekonaniem, że każdy prawdziwy pielgrzym, to głodny pielgrzym – udaliśmy się do oddalonej nieco od katedry restauracji Tabero, której specjalnością jest właśnie kuchnia wileńska. Po opanowaniu całej gospody przez wrocławskich pątników, tamtejsi mistrzowie kuchni z odpowiednią sobie skwapliwością zabrali się do szykowania kolacji. Oczywiście, nie mogło zabraknąć tradycyjnego litewskiego chłodnika, o którym Adam Mickiewicz w „Panu Tadeuszu” pisał „wtenczas wszyscy siedli i chołodziec litewski milcząc żwawo jedli”, na który po tak bogatym w doświadczenia, ale niezwykle meczącym dniu, każdy z nas czekał. Na stole również pojawiły się tak zwane cepeliny, które ze względu na czasochłonność przy ich wykonaniu podawane są na Litwie tylko podczas najświetniejszych okazji.

Po tak obfitym posiłku uradowani pielgrzymi raz jeszcze, tym razem z okien autobusów, spojrzawszy po raz ostatni na miasto założone przez pradawnego Gedymina, z wielką radością i smutkiem zarazem – z powodu zbliżającego się końca pielgrzymki, udali się w kierunku lotniska, gdzie oczekiwał na nas wyczarterowany samolot. Wilno pożegnało nas wszystkich przepięknym zachodem słońca, które na wysokości 10 tysięcy metrów trwa o wiele dłużej i pozostawia niezapomniane wrażenia estetyczne. W trakcie powrotu każdy z pielgrzymów mógł podzielić się swoimi wrażeniami z tej nadzwyczajnej podróży do Ostrej Bramy. Również ks. kardynał na sam koniec podziękował wszystkim tym, którzy towarzyszyli mu w tej ponadczasowej podróży do źródeł i udzielił pasterskiego błogosławieństwa.

Dla ks. kard. Henryka Gulbinowicza pielgrzymka ta była, jak wcześniej zauważyłem, sentymentalnym powrotem do źródeł. Z wielkim wzruszeniem ten dostojny purpurat doświadczał magicznej atmosfery Wilna. Również spotkanie ze swoim wieloletnim przyjacielem, ks. prałatem Józefem Obrębskim, nazywanym „wileńskim patriarchą”, (obchodzi w tym roku 104 rocznicę swoich urodzin) obfitowało w głębokie uczucia i wspomnienia, jakie ks. kardynał ma w swoim sercu. Oprócz wizyty u swojego przyjaciela, któremu kard. Gulbinowicz wręczył krzyż przekazany przez Papieża Benedykta XVI, w planie tej wizyty było przewidziane jeszcze spotkanie w Domu Polskim. Uczestniczyli w nim: emerytowany metropolita wrocławski i ambasador Rzeczypospolitej Polskiej na Litwie, pan Janusz Skolimowski, który towarzyszył później pątnikom z Wrocławia prawie do samego końca pielgrzymki.

W sercu każdego z nas, uczestników tej niecodziennej pielgrzymki, pozostaną niezapomniane przeżycia i wspomnienia, a także radość z tego, że mogliśmy towarzyszyć naszemu ks. kardynałowi w tej sentymentalnej pielgrzymce do źródeł.

http://nowezycie.archidiecezja.wroc.pl/numery/072009/04.html

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group